2010-05-30 14:11:27
Grzegorz
Do garderoby jak strzała wpadła Naomi. Tak chciałaby już znaleźć się w domu, w swoim łóżku z daleka od zgiełku i uczucia że wszystkie lampy fleszy skierowane są w jej stronę. Tak kochała śpiewać dla publiczności, czuć ich wrażliwość na jej muzykę. Nie znosiła jednak tej sławy, którą przyniusł jej wielki talent. Wprost nienawidziła tego całego zgiełu. Bardziej interesowało
...